Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

W nocy z 17 na 18 lutego 1943 r. ,wystartował z lotniska Tempsford w hrabstwie Cambridge , gdzie stacjonował 138 brytyjski dywizjon specjalnego przeznaczenia, czterosilnikowy bombowiec Handley Page Halifaks Mk II , w ramach operacji lotniczej „Floor”. Por. J. Czuma został zrzucony na spadochronie do Polski, na placówkę odbiorczą o kryptonimie „Puchacz”, położoną 9 km na południowy wschód od Mord w pobliżu Łosic, w powiecie siedleckim.

Razem z nim tą drogą do Polski dotarli : ppor. Tadeusz Benedyk "Zahata"

ppor. Jacek Przetocki "Oset" por. Piotr Szewczyk "Czer"

 

 Podczas skoku, przy lądowaniu ciężko potłukł się, na skutek czego później musiał przejść operację żołądka.

 

" Spośród cichociemnych porucznik " Skryty " był pierwszym pechowcem, u którego wystąpiły zdrowotne komplikacje. Jego ekipa wysłana z Wielkiej Brytanii w dniu 17 lutego 1943 r. miała wyjątkowo trudny skok. Zrzuceni za nisko, lądowali twardo i każdy w efekcie uległ jakiejś kontuzji. Wygimnastykowane nogi cudem wytrzymały uderzenie. Józek doznał obrażeń skóry na karku. Ale niedługo okazało się, że dorobił się także poważnego urazu żołądka. Nie było innej rady jak tylko operacja. W kwietniu powędrował do szpitala Czerwonego Krzyża, gdzie przebywał pod fałszywym nazwiskiem i czułą opieką wtajemniczonych pielęgniarek oraz " ciotek " . Utrzymywałem z nim kontakty i odwiedzałem często cierpiącego kolegę. " (...) Ryszard Nuszkiewicz ps. Powolny

„Skryty " po opuszczenia szpitala zamieszkał u szwagierki gen. Andersa przy ulicy Daniłowiczowskiej. Znajome panie z alei Waszyngtona 20 i z ulicy Daniłowiczowskiej szybko się dogadały i ustaliły, że " Skryty " (nazywany też Ziutkiem) jako rekonwalescent powinien jechać do Świdra. Trzeba przyznać, że był mężczyzną wyjątkowo twardym, nie cackał się ze sobą i nie zmienił trybu życia, jaki prowadził przed operacją.

-"Uważaj Józek, bo jeszcze ci brzuch pęknie - upominałem kolegę.

- Nie ma obawy - odpowiadał. - Z braku lepszego materiału szewską dratwą mnie zaszyli. "

R. Nuszkiewicz

 

W końcu sierpnia 1943 roku Józef Czuma powrócił do zdrowia. Był pełen energii. Z niecierpliwością oczekiwał decyzji przełożonych.

 

Po aklimatyzacji w Warszawie dostał przydział do Kedywu Okręgu AK Śląsk, który został cofnięty z powodu aresztowań Cichociemnych na tym terenie i zagrożenia dekonspiracją. Dowództwo, bojąc się stracić kolejnych oficerów, skierowało Czumę do Kedywu Okręgu AK Warszawa. We wrześniu 1943 r. objął dowództwo nad oddziałem dyspozycyjnym nazwanym odtąd jego pseudonimem jako „Oddział Skrytego”. 

Thursday the 19th - Joomla Templates